Na co dzień zaabsorbowani
jesteśmy wieloma sprawami, które odciągają nas od nas samych. Praca zawodowa,
własny biznes, obowiązki, troski, zmartwienia… Zabieganie, pośpiech, zmęczenie
stają się podstawowym składnikiem naszego życia. Powoli się wypalamy, brakuje
nam sił, coraz częściej pojawia się zniechęcenie i rezygnacja. Nasze relacje z
ludźmi stają się zimne i oschłe, tracimy poczucie sensu tego, co robimy, na życie
patrzymy kategoriami „białe-czarne”, choć częściej „czarne”.
Dlaczego tak się dzieje?
Zatraciliśmy świadomość tego kim
jesteśmy i jakie jest nasze miejsce w tym świecie. W tym całym zabieganiu i
poszukiwaniu racji bytu, zatraciliśmy siebie samych. Uciekliśmy od siebie. Zapomnieliśmy, że aby kształtować świat, musimy najpierw ukształtować siebie samych.