Na co dzień zaabsorbowani
jesteśmy wieloma sprawami, które odciągają nas od nas samych. Praca zawodowa,
własny biznes, obowiązki, troski, zmartwienia… Zabieganie, pośpiech, zmęczenie
stają się podstawowym składnikiem naszego życia. Powoli się wypalamy, brakuje
nam sił, coraz częściej pojawia się zniechęcenie i rezygnacja. Nasze relacje z
ludźmi stają się zimne i oschłe, tracimy poczucie sensu tego, co robimy, na życie
patrzymy kategoriami „białe-czarne”, choć częściej „czarne”.
Dlaczego tak się dzieje?
Zatraciliśmy świadomość tego kim
jesteśmy i jakie jest nasze miejsce w tym świecie. W tym całym zabieganiu i
poszukiwaniu racji bytu, zatraciliśmy siebie samych. Uciekliśmy od siebie. Zapomnieliśmy, że aby kształtować świat, musimy najpierw ukształtować siebie samych.
Zagubiliśmy potrzebę nieustannego
zadawania sobie pytań: kim jestem, jaką przyszłość chciałbym stworzyć sobie i
swoim bliskim. Jak odnaleźć się w tym świecie pełnym agresji, konfliktów i
przemocy nie rezygnując z siebie. Jak poradzić sobie z codzienną presją aby nie
zwariować. Jak osiągnąć spokój wśród zamętu. Jak uczynić swoje życie pozytywnym
i szczęśliwym.
Są to pytania, które trzeba sobie
nieustannie zadawać i je weryfikować w swoim życiu. Na szczęście istnieją
pozytywne odpowiedzi i jasne wskazówki mogące wzbogacić życie każdego człowieka,
który naprawdę chce się nauczyć żyć i korzystać z obfitości darów, jakie życie
nam ofiaruje.
Poszukując odpowiedzi na pytanie
jak żyć i nie zgubić siebie, odnalazłem człowieka, który większość swojego
życia poświecił na poszukiwanie odwiecznych zasad kierujących rozwojem
człowieka. Zasad, które mają człowieka doprowadzić do szczęśliwego i spełnionego
życia.
Człowiek, o którym tu mowa to Sir
John Templeton, słynny inwestor z Wall Street i filantrop. Poświęcił życie na
promowanie otwartości umysłu. Ufundował najwyższą na świecie nagrodę
przyznawaną za wybitne osiągnięcia w badaniach duchowości człowieka.
Sir John Templeton zafascynował
się niezwykłymi zdolnościami ludzkiego umysłu. Był przekonany, że za pomocą
swoich myśli człowiek może kształtować wymarzona rzeczywistość i osiągnąć
poczucie szczęścia i spełnienia. Poszukiwał mądrości, która stanowiłaby zbiór
praw życia. Wybrał te najlepsze z nich i ułożył w prosty i bardzo inspirujący
podręcznik pozytywnego myślenia i sztuki życia.
W swojej książce „Uniwersalne
Prawa Życia”, Sir John Templeton przekazuje naukę, że można żyć lepiej, jeśli codziennie
poświęci się chwilę na rozmyślanie nad odwiecznymi prawami życia. Oparł swoje
rozważania na trzech podstawowych założeniach:
·
Ludzkie myśli znajdują wyraz w codziennym życiu;
· Najwięcej korzyści przynoszą myśli, które w
pozytywnych barwach przedstawiają przyszłość oraz odnoszą się do niesienia
pomocy innym, umiejętności przebaczania, okazywania wdzięczności, radości
wytrwałości, jak również do innych podstawowych cnót;
· Człowiek, jako wolna jednostka, decyduje, jakim
koncepcjom pozwala przeniknąć do swojego umysłu. Ponosi więc odpowiedzialność
za kształtowanie swojego życia.
John Templeton
był globalnym inwestorem, który zrozumiał, że najbardziej opłaca się inwestować
we własny umysł, karmiąc go myślami umożliwiającymi osobisty rozwój bez względu
na napotykane przeszkody i wyzwania. Sir Templeton wkładał tyle samo energii w
gromadzenie mądrości życiowej, co w działalność biznesową. Poszukiwał koncepcji
sprawdzonych, przynoszących konkretne rezultaty tym, którzy chcieli
zainwestować w swój rozwój osobisty. Wybrał zbiór zasad, czy też „praw życia”,
które według jego intuicji stanowiły wartościowy wkład w rozwój osobisty
każdego człowieka.
Nie
interesowały go krótkotrwałe inwestycje w modne idee jakie oferował świat, a
które nie wytrzymują próby czasu. Badał „prawa życia” w sposób naukowy,
analizował je z filozoficznego i teologicznego punktu widzenia, zasięgał porad
ekspertów ze wszystkich stron świata. Każde z tych praw odnosił do codziennych
doświadczeń i przyjmował je głęboko do serca. Wcielał je do swojego życia
stanowczo i z uporem, wiedzą, że tylko tak te „prawa życia” staną się nawykiem
a następnie integralna częścią jego życia. Czymś, co automatycznie,
podświadomie będzie prowadzić go spełnionego i szczęśliwego życia.
John był geniuszem
inwestycji troszczącym się o każdego klienta. Jego sposób bycia i myślenia
uzdrawiał innych. Wiedział, że odpowiednie myśli, przekazane we właściwy sposób
– przede wszystkim we wczesnym okresie życia – mogą przemienić duchowe ubóstwo,
negatywne patrzenie na życie i zgorzknienie w obfitość, radość i chęć
istnienia. Wiedział, że najlepszą lokatą jest inwestycja w myśli, które nie
niszczą życia jednostki i wspólnoty, lecz je budują. Zrozumiał, że trwała
wolność nie może istnieć bez odpowiedzialności, a w ostatecznym rozrachunku
każdy człowiek może stworzyć dla siebie lepszą przyszłość dzięki zdumiewającemu
działaniu umysłu.
Sir John
Templeton, zalecał aby każdego dnia, najlepiej rano, poświęcić chwilę na
medytację i rozmyślanie nad którymś z tych praw życia. Wprowadza to w
odpowiedni nastrój na cały dzień, torując drogę do spotkań z ludźmi i
codziennych zdarzeń, dzięki czemu potrzebną do działania energię można skupić
na sprawach najważniejszych.
Praca, własny
biznes, rodzina są sprawami bardzo ważnymi i priorytetowymi w życiu, jednak
będą one wywoływać frustrację, poczucie zniechęcenia i wypalenie jeśli odnajdziesz
w sobie głębokich źródeł siły i motywacji, które dadzą Ci niezbędna energię,
aby z podniesionym czołem sprostać codziennym wyzwaniom.
Proponuję Ci
spotkanie z uniwersalnymi prawami życia, zebranymi przez Sir Johna Templetona
oraz innych przewodników duchowych, którzy kładąc nacisk na rozwój osobisty i
duchowy osiągnęli szczęśliwe, spełnione i
pełne wolności osobistej życie.
Zasady duchowe rządzą światem w równym stopniu co prawa fizyki i grawitacji. Każdy ma możliwość
ich poznania i życia według nich.
Praw duchowych
nie kształtują aktualne poglądy czy chwilowe zachcianki. Nie determinują ich
ludzie. Duchowe zasady maja charakter uniwersalny, ponieważ w różnym stopniu
odnoszą się do wszystkich. Obowiązują w każdym miejscu i czasie – niezależnie od
przesądów i uprzedzeń. Podtrzymują same siebie i są niezależne od władzy czy
nakazów człowieka.
Motorem napędowym
dla Sir Johna Templetona stał się wiersz Rudyarda Kiplinga „List do syna”.
Wiersz ten nauczył go marzyć, ale także być panem swoich marzeń. Zrozumiał, że
Ziemia należy do wszystkich ludzi, a człowiek rozwija się dzięki odwadze i
entuzjazmowi. Ostatnia strofa wiersza stała się początkiem życia mądrego,
obfitego i szczęśliwego:
„Jeżeli
potrafisz spożytkować każdą minutę,
Nadając wartość
każdej przemijającej chwili;
Twoja jest
ziemia i wszystko, co na niej
I co
najważniejsze – synu mój – będziesz człowiekiem.”
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz