"Kolonia karna" Tomasza Jastruna czyli inaczej:
Jak skutecznie spieprzyć najlepszy nawet związek.
Od płomiennej miłości, poprzez
zrzucenia "bielma z oka" aż po nienawiść. Jak to się dzieje, że dwie
kochające się osoby, po kilku latach zaczynają być zmęczone sobą a wręcz się
nienawidzić?!
Problemu nie należy szukać w
drugiej osobie tylko w sobie. Tę książkę, aby przyniosła rezultaty, powinno się
czytać analizując swój sposób myślenia i zachowania. Jeżeli czytasz ją
analizując partnera, już zmarnowałeś/zmarnowałaś swój związek na własne
życzenie.
Każdy, kto żyje w związku (nawet
lub tym bardziej wiele lat), każdy kto zamierza wejść w związek powinien tę
książkę obowiązkowo przeczytać.
Autor, w humorystyczny ale bardzo realistyczny
sposób ukazuje, jak nasz egoizm, strefa komfortu, zazdrość, fałszywe
przekonania, insynuacje, niczym nie poparte wyobrażenia o partnerze, brak:
wdzięczności, zaangażowania, szacunku, wyrozumiałości, szczerości, wzajemnego
słuchania się i dialogu (nie monologu), brak miłości "pomimo", tej
bezwarunkowej, potrafią zniszczyć nawet najpiękniejszy związek.
Historia zaczyna się, jak każda
historia miłosna: od pasji, erotycznych uniesień, niewyobrażalnej tęsknoty za
drugą osobą, obawy, czy partner tak samo kocha, czy równie mu zależy...?! Po
namiętności przychodzi pora na bliskość i intymność ciał i dusz. Potem ciepło
ustępuje rutynie i przeradza się w niechęć.
Wszystkie dawne przyzwyczajenia,
śmiesznostki partnera stają się przykre i nieznośnie irytujące. Jak to możliwe,
że on tak bardzo się zmienił? Jak to możliwe, że ona tak myśli, że mówi te
wszystkie rzeczy? Jak to się stało, że to, co kiedyś tak kochaliśmy, stało się
nienawistne...
Kolonia karna to świadectwo
naszych czasów. Groteskowa i szczera opowieść o współczesnym małżeństwie
widzianym z punktu widzenia kobiety i mężczyzny. Książka o dwóch okładkach,
dwóch początkach i końcach.
Szczerze polecam!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz